Spis treści
  1. Nie zaczynaj od pytania „ile stron przeczytałeś?”
  2. Czytaj razem, nawet gdy dziecko potrafi już czytać samo
  3. Daj dziecku realny wybór
  4. Nie przeciwstawiaj książek ekranom w każdej rozmowie
  5. Kiedy „nie lubi czytać” może znaczyć „czytanie jest trudne”?
  6. Najprostszy plan na początek
  7. Źródła i dalsza lektura
Najważniejsze w skrócie

Najlepszym początkiem jest regularne wspólne czytanie, dostęp do książek i możliwość wyboru. Nie trzeba płacić za przeczytane strony ani organizować wyścigów na tempo. Celem jest zainteresowanie tekstem, nie wynik.

Nie zaczynaj od pytania „ile stron przeczytałeś?”

Wyścigi na czas i liczenie stron mogą sprawić, że dziecko skupi się na końcu zadania zamiast na historii. Czytanie dla przyjemności działa inaczej niż trening szybkości. Warto pytać o bohatera, zabawną scenę, zaskakujący fakt albo o to, czy książkę w ogóle warto kontynuować.

Dziecko ma prawo odłożyć książkę, która go nie interesuje. Dorosły robi to samo. Nie każda lektura musi zostać ukończona tylko dlatego, że została zaczęta.

Dzieci wspólnie czytające książki

Czytaj razem, nawet gdy dziecko potrafi już czytać samo

Amerykańska Akademia Pediatrii w aktualnej polityce dotyczącej rozwoju czytelnictwa zaleca wspólne czytanie od okresu niemowlęcego. Korzyści nie wynikają wyłącznie z kontaktu ze słowami. Wspólna książka tworzy okazję do rozmowy, pytań, wskazywania obrazków i budowania relacji.

Starszemu dziecku również można czytać na głos. Możecie czytać na zmianę, zatrzymywać się przy trudniejszych fragmentach albo słuchać audiobooka i później rozmawiać o historii. Samodzielne czytanie nie musi oznaczać końca wspólnego czytania.

Daj dziecku realny wybór

Biblioteka jest dobrym miejscem właśnie dlatego, że można wziąć kilka różnych rzeczy bez ryzyka, że „źle wydaliśmy pieniądze”. Komiks, książka popularnonaukowa o dinozaurach, sportowa biografia, manga czy seria detektywistyczna mogą być lepszym wejściem w czytanie niż tytuł wybrany przez dorosłego wyłącznie dlatego, że wygląda edukacyjnie.

Wybór nie oznacza braku granic. Rodzic nadal może dobierać treści do wieku, ale warto pozostawić dziecku kilka sensownych możliwości.

Rodzic i dziecko podczas wspólnego czytania

Nie przeciwstawiaj książek ekranom w każdej rozmowie

Komunikat „odłóż telefon i poczytaj coś wartościowego” od razu ustawia książkę po stronie obowiązku. Lepiej zadbać o konkretny czas i miejsce, w którym czytanie jest łatwe: książki pod ręką, spokojny wieczór, wyprawa do biblioteki, wspólny rytuał przed snem.

E-book i audiobook nie są wrogami czytelnictwa. Mogą zwiększyć dostępność tekstów, szczególnie w podróży albo dla dzieci, którym łatwiej słuchać dłuższej historii. Warto tylko rozróżniać słuchanie historii od ćwiczenia samej umiejętności czytania.

Kiedy „nie lubi czytać” może znaczyć „czytanie jest trudne”?

Jeżeli dziecko wyraźnie unika czytania, bardzo wolno odczytuje proste słowa, gubi linijki, zgaduje słowa albo czytanie szybko je wyczerpuje, problemem może nie być brak motywacji. Wtedy zamiast zwiększać presję warto porozmawiać z nauczycielem, pedagogiem albo specjalistą zajmującym się trudnościami w czytaniu.

Trudność i niechęć często się wzajemnie napędzają. Dziecko, któremu czytanie przychodzi z ogromnym wysiłkiem, ma mniej powodów, by wybierać je dla przyjemności.

Dziecko czytające książkę wieczorem

Najprostszy plan na początek

  • Regularnie odwiedzaj bibliotekę albo księgarnię i pozwalaj wybierać.
  • Czytaj na głos bez względu na to, czy dziecko potrafi już czytać.
  • Nie oceniaj gustu tylko dlatego, że dziecko wybiera komiks zamiast powieści.
  • Rozmawiaj o treści zamiast rozliczać liczbę stron.
  • Zadbaj, żeby książki były łatwo dostępne w domu.
  • Jeśli czytanie jest wyjątkowo trudne, szukaj przyczyny, nie winy.

Więcej o tym, co badania rzeczywiście mówią o rozwoju dziecka, opisujemy w artykule czytanie a rozwój dziecka.

Źródła i dalsza lektura