Spis treści
Nie zostawiaj dziecka samego i nie czekaj na planową wizytę. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia dzwoń pod 112 lub 999 albo jedź do najbliższego SOR/izby przyjęć. Dzieci i młodzież mogą też całodobowo skorzystać z telefonu 116 111, a z Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod numerem 800 12 12 12.
Depresja to coś więcej niż gorszy nastrój
Dzieci i młodzi ludzie również chorują na depresję. Nie da się jej rozpoznać na podstawie jednego zachowania ani krótkiego okresu smutku po trudnym wydarzeniu. Niepokój powinny budzić przede wszystkim zmiany, które utrzymują się, powtarzają i wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie: relacje, szkołę, sen, apetyt, zainteresowania czy samoocenę.
U dzieci i nastolatków obniżony nastrój może współistnieć z drażliwością. Młoda osoba nie musi przez cały dzień wyglądać na smutną. Może częściej się złościć, izolować, reagować gwałtowniej albo przestać czerpać przyjemność z rzeczy, które wcześniej były dla niej ważne.
Objawy, na które warto zwrócić uwagę
- utrzymujący się smutek, przygnębienie albo drażliwość,
- utrata zainteresowania hobby, spotkaniami i aktywnościami,
- wycofanie z relacji z rodziną lub rówieśnikami,
- wyraźne problemy ze snem albo nadmierna senność,
- zmiany apetytu i masy ciała,
- spadek energii, ciągłe zmęczenie,
- trudności z koncentracją i pogorszenie funkcjonowania w szkole,
- niskie poczucie własnej wartości, silne poczucie winy lub beznadziei,
- nawracające bóle głowy lub brzucha bez jasnej przyczyny,
- samookaleczanie, mówienie o śmierci, zniknięciu albo braku sensu życia.

Takie sygnały nie są testem diagnostycznym. Mogą towarzyszyć także innym problemom psychicznym, trudnościom rodzinnym, przemocy, chorobom somatycznym czy przeciążeniu. Dlatego diagnozę stawia specjalista po rozmowie z dzieckiem i opiekunami oraz ocenie całej sytuacji.
Jak rozmawiać z dzieckiem, gdy coś nas niepokoi?
Najbardziej użyteczna jest spokojna, konkretna rozmowa. Zamiast zaczynać od „masz depresję?” można powiedzieć: „Widzę, że od kilku tygodni prawie nie spotykasz się ze znajomymi i bardzo trudno Ci rano wstać. Martwię się o Ciebie. Chcesz mi powiedzieć, co się dzieje?”.
Nie trzeba od razu mieć rozwiązania. Warto słuchać, nie wyśmiewać i nie porównywać problemu z własnym dzieciństwem. Zdania typu „inni mają gorzej”, „weź się w garść” albo „to tylko hormony” mogą zamknąć rozmowę. Jeżeli dziecko mówi o samookaleczeniu czy śmierci, pytanie wprost o myśli samobójcze nie „podsuwa pomysłu”. Pozwala natomiast ocenić, czy potrzebna jest pilna pomoc.
Gdzie szukać pomocy?
Jeżeli zmiana nastroju lub zachowania utrzymuje się i wpływa na codzienne funkcjonowanie, warto skontaktować się ze specjalistą. W Polsce dzieci i młodzież mogą korzystać z pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej i psychiatrycznej. Do psychologa i psychiatry dziecięcego w ramach opieki psychiatrycznej nie jest potrzebne skierowanie.
Leczenie zależy od nasilenia objawów, wieku i sytuacji dziecka. Może obejmować psychoterapię, pracę z rodziną, wsparcie środowiskowe, a w części przypadków także farmakoterapię prowadzoną przez lekarza.
Co rodzic może robić na co dzień?
Wsparcie domowe nie zastępuje leczenia, ale ma znaczenie. Pomagają przewidywalny rytm dnia, regularny sen, możliwość odpoczynku, ruch, kontakt z życzliwymi ludźmi i ograniczenie przeciążenia obowiązkami. Najważniejsze jest jednak to, by dziecko nie zostało z problemem samo i wiedziało, że dorosły potraktuje jego cierpienie poważnie.
Jeżeli zachowanie dziecka budzi niepokój, najlepszym kolejnym krokiem jest konsultacja z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą dzieci i młodzieży.




